Join for FREE | Take the Tour Lost Password?
[x]

deviantART

 
About Me Member Deviously Deviant LagueReywander20/Male/Poland Recent Activity Deviant for 3 Years
Needs Premium Membership
Statistics 32 Deviations
56 Comments
2,139 Pageviews

Sierpień w pełnej krasie. Wrażenia

Tue Aug 5, 2008, 2:23 AM
  • Mood: Lonely
  • Listening to: My Darling voice
  • Reading: Muzyka Duszy T. Pratchett
  • Watching: Never back down
  • Playing: Baldurs Gate
  • Eating: I would like enything
  • Drinking: beer
Siemka all ( ile osób to czyta ? 3 ? O! 4 wwoooww (;p)

W dniach 1-3 sierpień odbył się Konwent Animatsuri w Warszawie. Moje wrażenia z niego są świetne, ale głównie dlatego, że był to mój pierwszy konwent i nie jestem zbyt obiektywnym podlotkiem konwentowicza :P

Pierwszego dnia byliśmy z M. lekko zestresowani. Staliśmy w kolejce, jak się potem okazało, złej. Złej z tej przyczyny że były dwie, jedna dla ludzi pozbawionych rejestracji ( tak krótka, że to ludzkie pojęcie przechodzi ), a druga dla posiadaczy rezerwacji która wychodziła poza teren szkoły... Rzecz jasna wszyscy ustawiali się w tej z rezerwacjami bo drugiej nie widzieli...

Jakby się zastanowić to bylibyśmy godzinę wcześniej w środku, no i może udałoby się nam jakoś zorganizować dostę;pny czas i wybrać na jakiś panel ( NAPRZYKŁAD DLA KONWENTOWYCH NOOBÓW !! ), ale myśmy jak te bezmózgie zombiee ruszyli do stoisk (HUURAAA!). IMHO było nice ;p.

Spotkaliśmy starego znajomego z Tańca na zajęciach z Bu-jutsu i od razu podskoczyła nam adrenalina, zrodziła się chęć mordu i pragnienie świeżej, lekko zdurniałej krwi. Ale sobie polazł i kij mu w oczodół wewnętrznego oka =D.

Niestety nie mogliśmy zostać zbyt długo na konwencie. Trzeba było wracać do M. spakować ją i odwieźć do rodzinki by o 4 mogli wyjechać... Ale bądź co bądź, nakręciliśmy się na stoisko Pea`i (?) (musze pomyśleć jak to się zapisuje żeby było git malina ) Notabene, właśnie dałem jej łocza ;p. Malowała ona konwentowiczów jako postacie mangowe (wiem że można napisać to po ludzki, ale jestem trzeźwy, więc prosze bez pretensji). Miała już pokaźną kolejkę, no i była z pewnością nie lada zmęczona po armii bezlitosnych klientów. [ A musze wam powiedzieć, jako pracownik Marks & Spencer Poland, że klienci to plugawa rasa którą trzeba niszczyć, a karaluchy są od nich tylko o tyle gorsze i ile nie da się ich zabić bronią atomową ] Mimo to była tak miłą by wcisnąć nas jakoś nim musieliśmy uciekać.

Gdy wróciliśmy od razu wzięliśmy się za pakowanie... Osobiście nie lubię jak mi ktoś mówi co mam na siebie włożyć a czego nie... a tym bardziej marudzić mi nad głową co to się nie uważa na temat mojego doboru ubrań na wyjazd... M. to jakoś zniosła... Jestem pełen podziwu.

Po pakowaniu zarzuciłem na siebie ile byłem w stanie udźwignąć i pojechaliśmy w nieznane blokowisko pełne dresiarstwa, meneli i pytań typu "Masz pożyczyć sto złoty na papierosa?" lub "która jest godzina na twoim rolexie ?". Udało się trafić bezpiecznie. Było mi trochu smutno ;/ ale w końcu sobie dziewczyna odpocznie od marudnego, porytego polipa jakim jestem... A może to miał być lancetnik .... hmm... pamięć już nie ta... :p.

Nastę;pnego dnia miałem jechać sam... gdy M. się pakowała sporządziłem sobie listę "muszę tam być" w moim harmonogramie konwentu. Jak się okazało nad ranem, było tak duszno i brzydko że to się w pale nie mieści, więc zamiast na ósmą byłem na miejscu przed pierwszą. Samemu na konwencie nudno a przy takiej pogodzie to mi się nawet nie chciało zapoznawać z nikim... Powydawałem trochę kasy, posnułem się i znowu poszedłem do Pea`i ( chyba nie tak powinienem to pisać, naprawdę, nie pasuje mi cosik ). Tym razem namalowała mnie w kolorze ;]. Zdziwiło mnie, że mój wygląd może być hellsingowy... Ale nie mam nic przeciwko... może na nastę;pny konwent przyjdę w monoklu i z rękawiczkami na żyłki :P

Potem był obiadek u babci... fajno było, pogadało się i cool. Lody były przyjemną odskocznią od odczuć pogodowych.

Z pełnymi kieszeniami przejechałem się na z powrotem na konwent by zużyć nadmiar gotówki na upatrzone produkty na które stać mnie nie było przed wyjazdem na obiad ;p.

I tak się skończył mój konwent, gdyż w niedź od rana do pracy... oczywiści wieczorem się popiło pare bro i jakoś takoś lekki kacyk nad ranem...

Ogólne wrażenia: Bardzo dobre. Było chwilami smętnie i nie miałem do kogo ryja otworzyć, tu dziękuje Pea`i za konwersacje przy rysowaniu, bo bym w końcu zaczął gadać sam do siebie...

Szkoda że Baka i (bodajże) piernik nie są pod koniec września, chętnie bym się przejechał na oba... Myślę, że ekipę by się znalazło sporą ;] i może prawko już by było... maybe maybe ;]...

Tak poza tym to po wywaleniu mnie z polibudy w po pierwszym semestrze znów mogę się szczycić tytułem studenta polibudy... Byle do przyszłego roku.

Osobom które dobrnęły do tego momentu mojego wpisu żurnalowego dziękuje serdecznie, a tym którzy nie doczytali tak dlatego i zrezygnowali chce powiedzieć że zamiast uszu mają zgniłe kartofle ;p.

Pozdro all.

deviantID

Devious Info

  • deviantWEAR sizing preference: m/l
  • Favourite movie: The Last Samurai
  • Favourite band or musician: System of a Down, Tommy Heavenly6
  • Favourite poet or writer: Terry Pratchett
  • Operating System: Windows XP
  • MP3 player of choice: iPod - Chigai
  • Wallpaper of choice: Red with butterfly`s
  • Skin of choice: My own is good enought
  • Favourite gaming platform: XBOX 360
  • Favourite cartoon character: Urahara Kisuke, Sanji, Hatake Kakashi, George;

deviantART Community Board

[x]

Comments


:iconsnickersxd:
Wszystkich fanów Mangi i Anime serdecznie zapraszam na Gakko Anime. [link] Poszukujemy wartościowych userów którzy wspomogą nas swoją obecnością. Z góry dziękuję, i przepraszam za spam. SniCkers ;)

--
Fu*k Yaoi... Im so Dark... Im so EMO xO
:iconsnickersxd:
kojarzę z BH jeśli się nie mylę xD
:iconlaguereywander:
Dobrze kojarzysz ;] Pozdrawiam.
:iconrutenator:
Thanks for the favs!

--
I intend to live forever. So far, so good. -Stephen Wright
:iconyogi-sensej:
dziękuję za fava ^^

--
:headache: :finger:
:iconyuzukimadoko:
Witam porucznika :D dziekuje za watcha ^^

--
My english is so poor >_<
:iconyogi-sensej:
Dzięki wielkie za :+fav:

--
:headache: :finger:
:iconlaguereywander:
Opanuj się xD. Nie musisz mi za favy dziękować xD ale spoko :)
:iconyogi-sensej:
No tak sobie pomyślałem że wypadało by podziękować za docenienie pracy ^^

--
:headache: :finger:

Site Map